wtorek, 26 marca 2013

Rozdział IV ~ Dyktafon i przyjaciółka w odpowiedniej porze.

Leon

-Ale ja chciałem tylko z nią pogadać. - powiedział Tomas w zakłopotaniu.
-Nie widzisz, że ona nie chce z tobą rozmawiać? - odpowiedziałem
-No ale...
-Tomas, idź już. Ja naprawdę nie chcę z tobą rozmawiać i nie będę chciała. - przerwała mu Violetta.
Odszedł z miną zbitego psa. Zresztą on ma taka zawsze. On nie rozumie, że krzywdzi Violettę?
-Hej, co się stało? - zapytałem Violę.
-A nic takiego, po prostu martwię się o Francesce.
-Aha.
-Bardzo boli cię noga?
-Nie. Wczoraj w nocy trochę, ale po chwili mi przeszło. - odpowiedziałem.
-To ja was zostawię samych, gołąbeczki. - powiedziała Camila.

Violetta

-Chcę cię o coś spytać. Ty mnie naprawdę kochasz? - zapytałam.
-Najbardziej na świecie. A dlaczego pytasz?
-A tak jakoś. A dlaczego mnie kochasz? - pytałam dalej i sama nie wiedziałam dlaczego.
-Bo masz wielki talent, jesteś śliczna i najważniejsze: masz coś takiego w sobie cudownego.
- Ja myślę tak samo o tobie.
Pocałowaliśmy się. Przyszła Ludmiła, tym razem bez Naty. Już wiem, że coś kombinują.
- Hej Leoś!
-Ludmiła, idź stąd. - powiedział Leon.
-Nie podoba ci się coś?
-Tak, ty!
-Oj, Leoś. Nie przesadzaj. - zaśmiała się.
-Chcesz coś ode mnie, że się tak przyczepiłaś?
-Nie.
-No to idź stąd!
-No ok. Już idę.

Camila

Zauważyłam, że Naty chowa się za drzewem i gada o czymś z Ludmiłą. Postanowiłam do nich podejść i podsłuchać.
-Jaki ty masz tak w ogóle plan? -zapytała Naty.
-Chcę nagrać na dyktafon jak Leon mówi, że nie kocha Violetty. Chodzi mi o to, że zapytam się go czy mnie kocha, on pewnie odpowie: "nie kocham cię", a potem zapytam go jak tam u jego nowej dziewczyny. On pewnie odpowie: "odczep się od Violetty", a ja to zmontuje tak, że wyjdzie: "Nie kocham Violetty". Potem puszczę to Violettcie. -wytłumaczyła Ludmiła.
-I tak popsujesz ich związek?
-Tak. - uśmiechnęła się Ludmiła.
Muszę iść szybko do Violi i Leona powiedzieć im to wszystko. Plan Ludmiły na pewno się nie uda.
-Serio? - zapytała Violetta ze zdziwieniem.
-Tak. - odpowiedziałam
-Ale w czym jej to przeszkadza, że jesteśmy razem? - zapytaj Leon.
-Ja nie wiem. - powiedziałam.



Alex :**

6 komentarzy:

  1. No i cały plan jej spalił na palewce .Ach ...Zawsze ktos podsłuchuje za drzewem ... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę cały dzień czytać twoje opowiadanie, jest po prostu SUPER !! ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. łał boski czekam na następny a ile ich będzie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludmi wredna jest i każdy wie.
    http://the-real-love-of-leonetta.blogspot.com/ zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Super jak zawsze! http://violetta-love-opowiadanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń