wtorek, 1 września 2015

Capítulo 17

Tytuł: „Ahora sé que la tierra es el cielo” („Teraz wiem, że ziemia jest niebem”)
Autorka: Szanella
Gatunek: Romans, Dramat, Psychologiczny, Obyczajowy, Fanfiction
Pairing: Leonetta (Leon & Violetta)
Czas akcji: Rok 2014/2015 (wraz z rozpoczęciem opowiadania - t.j. 1 rozdział - 17 marca 2014)
Miejsce akcji: Buenos Aires, Argentyna; epizodycznie inne miasta/kraje
Opis: Violetta żyje w swoim własnym, idealnym świecie. Jednak przez jeden wypadek wszystko drastycznie się zmienia. Jak dotąd zawsze radosna i pogodna dziewczyna popada w ciężką depresję. Jakiś czas później do miasta wraca jej były najlepszy przyjaciel - Leon. To, co zastaje w jej domu jest wręcz… okropne. Czy uda mu się odbudować perfekcyjny świat Violetty oraz to, co kiedyś ich łączyło?
Informacje: Wydarzenia mające miejsce w opowiadaniu nie opierają się na wydarzeniach z serialu. Jest to alternatywna rzeczywistość; wszystko oprócz postaci i miejsc jest fikcją literacką.
Ostrzeżenie: W opowiadaniu będą pojawiać się: wulgarny język, trudne tematy, a także sceny +16.
Liczba stron: 6
Liczba słów: 2531

Od autorki: Przepraszam, że znowu musieliście, ale rozdział już gotowy. Tak na dobre rozpoczęcie roku szkolnego jest chyba okej. :) Myśli, wspomnienia bohaterów, etc. oznaczone są pogrubioną czcionką/kursywą! Enjoy! :) x

czwartek, 6 sierpnia 2015

Capítulo 16

Tytuł: „Ahora sé que la tierra es el cielo” („Teraz wiem, że ziemia jest niebem”)
Autorka: Szanella
Gatunek: Romans, Dramat, Psychologiczny, Obyczajowy, Fanfiction
Pairing: Leonetta (Leon & Violetta)
Czas akcji: Rok 2014/2015 (wraz z rozpoczęciem opowiadania - t.j. 1 rozdział - 17 marca 2014)
Miejsce akcji: Buenos Aires, Argentyna; epizodycznie inne miasta/kraje
Opis: Violetta żyje w swoim własnym, idealnym świecie. Jednak przez jeden wypadek wszystko drastycznie się zmienia. Jak dotąd zawsze radosna i pogodna dziewczyna popada w ciężką depresję. Jakiś czas później do miasta wraca jej były najlepszy przyjaciel - Leon. To, co zastaje w jej domu jest wręcz… okropne. Czy uda mu się odbudować perfekcyjny świat Violetty oraz to, co kiedyś ich łączyło?
Informacje: Wydarzenia mające miejsce w opowiadaniu nie opierają się na wydarzeniach z serialu. Jest to alternatywna rzeczywistość; wszystko oprócz postaci i miejsc jest fikcją literacką.
Ostrzeżenie: W opowiadaniu będą pojawiać się: wulgarny język, trudne tematy, a także sceny +16.
Liczba stron: 7
Liczba słów: 2891
Od autorki: Myśli, wspomnienia bohaterów, etc. oznaczone są pogrubioną czcionką/kursywą! Enjoy! :) x

Dedykacja: Dla wszystkich, którzy to w tej chwili czytają. Dziękuję. x



Co do ostatniego zdania w rozdziale - macie jakieś pomysły? Miało tego nie być, ale dopisałam, bo wolę takie zakończenia. :D Jeśli na coś wpadniecie, to piszcie, dziękuję! :)

sobota, 4 lipca 2015

Dlaczego tak długo nie ma rozdziału, czyli wyjaśnienia

Wiem, wiem - rozdziału nie ma już ponad miesiąc. Przepraszam za to. Ale szczerze? Nawet nie napisałam połowy i przyznaję się do tego bez bicia. Nawet szczególnie nie spieszy mi się do jego dokończenia (od razu mówię, że nie będę się wypowiadać o moich osobistych problemach, więc wystarczy wyjaśnić tylko parę rzeczy ogółem).
Dlaczego? Czerwiec to czas, w którym nauczyciele wystawiają oceny, a my - jako uczniowie - mamy ostatnią szansę na poprawienie czegokolwiek. I na pewno nie tylko ja nie miałam przez to czasu, a kiedy już go miałam - chciałam odpocząć chociaż przez chwilę. Nie zaprzątałam sobie głowy tym, co powinnam napisać, bo mój mózg już wysiadał i nawet nie potrafiłam o tym racjonalnie myśleć. 
Kiedy było już po wystawieniu ocen i miałam więcej wolnego czasu zabrałam się do pisania, ale pojawił się kolejny problem. Nie zawsze, gdy mam czas, mam też wenę. I to kolejna rzecz, którą wielu z was powinno zrozumieć. Nie jestem robotem, nie wypluwam na zawołanie rozdziałów. I uwierzcie mi, że napisanie tych kilku stron, to nie jest dziesięć czy piętnaście minut. Jeśli mam dobry dzień, czas i wenę - wystarcza mi zaledwie kilka godzin, ale to rzadkość. Jeśli ktoś również pisze, to wie, o czym mówię. :)
Dlaczego o tym piszę? Jasne, mogłabym znowu po prostu przeprosić za nieobecność i przestać się wreszcie tłumaczyć, ale wiele osób co chwilę pyta mnie (w każdym możliwym miejscu) “kiedy kolejny rozdział?”. Większość z was cierpliwie czeka i wiem, że czekać będzie, a takie pytania są zrozumiałe, ale pojawiło się parę osób, które już po tygodniu bez rozdziału zaczęły się niecierpliwić i zarzucać mi, że olewam was, nie szanuję, że mam wszystko gdzieś. Zaczęły się nawet kłótnie z tego powodu.
Ludzie, błagam. Po co to wszystko? Ja także jestem człowiekiem i tak samo, jak reszta czasami nie mam czasu czy weny. Albo nawet ochoty i chcę mieć chwilę dla siebie, bo po prostu nic mi się nie chce. A rozdziały nie są najważniejsze w życiu ani dla mnie, ani dla was, prawda? 
Teraz zaczęły się wakacje, na szczęście, ale to nie oznacza, że rozdziały będą pojawiać się częściej. Będę dużo wyjeżdżać i najzwyczajniej w świecie odpoczywać po roku szkolnym. Postaram się jak tylko mogę, by wrzucać je co najmniej raz w tygodniu, tak jak planowałam to robić już na samym początku, ale nic nie obiecuję, bo nie przewiduję przyszłości i nie wiem, czy coś mi nie popsuje tych planów.
Rozpisałam się ale uznałam, że muszę to zrobić i mam nadzieję, że zrozumiecie to, o czym napisałam.
Rozdział pojawi się w przeciągu paru dni, tak przy okazji. :) Wciąż was kocham, do napisania! ♥

środa, 3 czerwca 2015

Capítulo 15

Tytuł: „Ahora sé que la tierra es el cielo” („Teraz wiem, że ziemia jest niebem”)
Autorka: Szanella
Gatunek: Romans, Dramat, Psychologiczny, Obyczajowy, Fanfiction
Pairing: Leonetta (Leon & Violetta)
Czas akcji: Rok 2014/2015 (wraz z rozpoczęciem opowiadania - t.j. 1 rozdział - 17 marca 2014)
Miejsce akcji: Buenos Aires, Argentyna; epizodycznie inne miasta/kraje
Opis: Violetta żyje w swoim własnym, idealnym świecie. Jednak przez jeden wypadek wszystko drastycznie się zmienia. Jak dotąd zawsze radosna i pogodna dziewczyna popada w ciężką depresję. Jakiś czas później do miasta wraca jej były najlepszy przyjaciel - Leon. To, co zastaje w jej domu jest wręcz… okropne. Czy uda mu się odbudować perfekcyjny świat Violetty oraz to, co kiedyś ich łączyło?
Informacje: Wydarzenia mające miejsce w opowiadaniu nie opierają się na wydarzeniach z serialu. Jest to alternatywna rzeczywistość; wszystko oprócz postaci i miejsc jest fikcją literacką.
Ostrzeżenie: W opowiadaniu będą pojawiać się: wulgarny język, trudne tematy, a także sceny +16.
Liczba stron: 7
Liczba słów: 1941
Od autorki: Chciałam, by ten rozdział wyszedł trochę lepiej, lecz z powodu braku czasu wyszło jak wyszło... Mam nadzieję, że wam się spodoba, bo to ostatni rozdział. Ale spokojnie - ostatni rozdział pierwszej części. W przyszłym tygodniu dodam szesnasty rozdział, czyli pierwszy rozdział drugiej części. Niby to samo, ale jednak coś innego, zobaczycie. :) Myśli, wspomnienia bohaterów, etc. oznaczone są pogrubioną czcionką/kursywą! Enjoy! :) x

środa, 20 maja 2015

Capítulo 14

Tytuł: „Ahora sé que la tierra es el cielo” („Teraz wiem, że ziemia jest niebem”)
Autorka: Szanella
Gatunek: Romans, Dramat, Psychologiczny, Obyczajowy, Fanfiction
Pairing: Leonetta (Leon & Violetta)
Czas akcji: Rok 2014/2015 (wraz z rozpoczęciem opowiadania - t.j. 1 rozdział - 17 marca 2014)
Miejsce akcji: Buenos Aires, Argentyna; epizodycznie inne miasta/kraje
Opis: Violetta żyje w swoim własnym, idealnym świecie. Jednak przez jeden wypadek wszystko drastycznie się zmienia. Jak dotąd zawsze radosna i pogodna dziewczyna popada w ciężką depresję. Jakiś czas później do miasta wraca jej były najlepszy przyjaciel - Leon. To, co zastaje w jej domu jest wręcz… okropne. Czy uda mu się odbudować perfekcyjny świat Violetty oraz to, co kiedyś ich łączyło?
Informacje: Wydarzenia mające miejsce w opowiadaniu nie opierają się na wydarzeniach z serialu. Jest to alternatywna rzeczywistość; wszystko oprócz postaci i miejsc jest fikcją literacką.
Ostrzeżenie: W opowiadaniu będą pojawiać się: wulgarny język, trudne tematy, a także sceny +16.
Liczba stron: 6
Liczba słów: 2167
Od autorki:
Ten rozdział… jednocześnie go nienawidzę i uwielbiam, tss. I mały „spoiler” - tym razem bez dramatycznego zakończenia, więc możecie spać spokojnie. Dodatkowo, nie wiedzieć czemu, jestem zakochana w ostatnim zdaniu, bo… domyślicie się, kiedy przeczytacie. :) Myśli, wspomnienia bohaterów, etc. oznaczone są pogrubioną czcionką/kursywą! Enjoy! :) x