poniedziałek, 5 stycznia 2015

Capítulo 1

Tytuł: „Ahora sé que la tierra es el cielo” („Teraz wiem, że ziemia jest niebem”)
Autorka: Szanella
Gatunek: Romans, Dramat, Psychologiczny, Obyczajowy, Fanfiction
Pairing: Leonetta (Leon & Violetta)
Czas akcji: Rok 2014/2015 (wraz z rozpoczęciem opowiadania - t.j. 1 rozdział - 17 marca 2014)
Miejsce akcji: Buenos Aires, Argentyna; epizodycznie inne miasta/kraje
Opis: Violetta żyje w swoim własnym, idealnym świecie. Jednak przez jeden wypadek wszystko drastycznie się zmienia. Jak dotąd zawsze radosna i pogodna dziewczyna popada w ciężką depresję. Jakiś czas później do miasta wraca jej były najlepszy przyjaciel - Leon. To, co zastaje w jej domu jest wręcz… okropne. Czy uda mu się odbudować perfekcyjny świat Violetty oraz to, co kiedyś ich łączyło?
Informacje: Wydarzenia mające miejsce w opowiadaniu nie opierają się na wydarzeniach z serialu. Jest to alternatywna rzeczywistość; wszystko oprócz postaci i miejsc jest fikcją literacką.
Ostrzeżenie: W opowiadaniu będą pojawiać się: wulgarny język, trudne tematy, a także sceny +16.
Liczba stron: 7 i 3/4
Liczba słów: 4099
Od autorki: Oto rozdział pierwszy, z którym męczyłam się bite dwa miesiące. Po kilku nieprzespanych nocach jednak udało się i szczerze przyznam, że bardzo mi się podoba i niejedna łza spłynęła po moich policzkach, przy pisaniu. Myśli, wspomnienia bohaterów, etc. oznaczone są pogrubioną czcionką/kursywą! Enjoy! :) x
Dedykacja: Mojej najukochańszej Tess. Za to, że jest przy mnie, kiedy jej potrzebuję. Kocham cię jak Jorge Tini, misiu.

17 komentarzy:

  1. PIERWSZYKOMENTARZNIEMAMCZASUNASPACJĘKOCHAMCIĘNAJMOCNIEJ ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest genialny, nic dodać!

    OdpowiedzUsuń
  3. O mateczko, to jest wspaniałe! ♥
    Jesteś bardzo utalentowana ;* Podzielisz się troszeczkę swoimi umiejętnościami? ;*
    Jedno wydarzenie, które burzy wszystko. Utrata mamy, potem śmierć taty. Strata niemożliwa do opisania ;( Nie wyobrażam sobie życia bez moich rodziców, więc do moich oczu napłynęły łzy. Kiedy przeczytałam, że German odszedł płakałam razem z Violettą. Mogę tylko się domyślać jak ta wielka strata wpłynęła na życie Vilu.
    Leonetta <3 Tylko we wspomnieniach, ale jest ;* Byli ze sobą naprawdę blisko, idealni przyjaciele ;)
    Leon wraca do BA! ;* Ogląda wspólne zdjęcia uwieczniajace wspaniałe chwile, które dzielił z przyjaciółką ;)
    Czekam na kolejny cudowny rozdział ;* Będę czekać ile będzie trzeba ♥
    Jestem zachwycona i przecieram wilgotne policzki ;* Moja droga co Ty ze mną robisz? ;* Uwielbiam opowiadania, które potrafią wzbudzić we mnie wzbudzić takie emocje :***

    Pozdrawiam,
    Rachel ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu chcę kolejny !!
    Kupię chusteczki !
    Wyobraziłam sobie,że to ja jestem taką Vilu,ponieważ z wesołej dziewczyny stałam się bardzo zamkniętą osobą,która nie potrafi się szczerze uśmiechnąć ;c
    Ale mniejsza ze mną,czekam na następny rozdział ! ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. Głupia jestem, myślałam, że wszystko będzie w marcu. xD
    Hahhahah xD
    Rozdział jest cudowny <3
    Naprawdę mi się podoba ;*
    Wiem, że zasługujesz na dłuższy komentarz, ale piszę z telefonu i tu mi co zdanie przewija mi się na poprzedni post ;/
    Czekam na kolejny ;*
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Słońce ^^
      Cieszę się że rozdział dodałaś dzisiaj x
      Ba!
      Ja się jaram że jedynka jest tak wspaniała <3
      Pomińmy fakt że Germana uśmierciłaś a Leónettę rozdzieliłaś okej?x
      I tak cudowny;*
      Leon wraca do Buenos Aires hę?
      Będzie się działo ^^
      Boję się że V.
      będzie się fosiać i Leóś będzie musiał się starać żeby ona na nowo się w nim zakochała x
      A ja chcę żeby oni się kosiali wiesz?
      Baaaardzo chcę ^_^
      A on jak mógł się do niej nie odzywać.
      Czasami dupek z tego Jorge.
      Zabawny przystojny utalentowany ale dupek x
      Pomiń ten komentarz bo i tak nie ma co go czytać <3
      Dużo weny i pomysłów x
      Kocham ściskam i całuję;*
      Martyna

      Usuń
  7. Cudo cudenko. Czekam na next
    Pozdrawiam
    Jula

    OdpowiedzUsuń
  8. ssssssssssssssssssuper

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem co napisać *-*
    Po prostu cudowny...
    Co z tego, że German R.I.P XD
    I tak świetny :*
    Uuu Leoś wraca <3
    Dlaczego nie pisał, nie dzwonił...
    Zuy Leon :c
    Mam nadzieję, że się jakoś z VIolą dogadają i będą razem :D
    Chociaż pewnie nie teraz tylko dopiero późnieeeeej ;p
    Życzę duuużo weny :*

    Iga x

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś NAJLEPSZA!!! Dużo weny życzę, na pisanie tych cudownych rozdziałów! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  11. No więc od początku...
    Czcionka (czy tam "font" żeby się mnie informatycy nie czepiali, lel), jej kolor w połączeniu z białym tłem dają niemal nieczytelną mieszankę. Musiałam powiększać stronę, by mieć jako-taki komfort czytania.
    Następnie fragment "Chichoczę pod nosem, poprawiając torby z zakupami wiszące na moim szczupłym przedramieniu." byłby w porządku, gdybyś pisała w trzeciej osobie, a nie pierwszej. Nie jesteś obserwatorem, jesteś nią, postacią. Kto normalny zaznaczałby, że ma szczupłe przedramię?
    Znowu - "Patrzę na bladoróżowy zegarek wykonany ze sztucznej skóry, metalu i szkła," kto myśli o tym z czego jest jego zegarek, w momencie gdy jego najbliższa osoba leży w szpitalu, po wypadku a nie zna się szczegółów co do jego stanu?
    "Szatynka szybko unosi rękę i ociera kciukiem łzę" - znowu nie w tym rodzaju narracji imo. Mówi o swojej przyjaciółce, więc głównie używając jej imienia, zdrobnienia czy coś. Tutaj obeszłoby się po prostu bez słowa "szatynka".
    Poza tymi kilkoma wspomnianymi rzeczami jest najs. Z niecierpliwością czekam na kolejne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku dziękuję za komentarz :)
      Nie wiem, dlaczego czcionka jest dla ciebie nieczytelna. Według mnie jak i paru osób, których pytałam, gdy ustawiałam szablon, wszystko jest dobrze. I nikt z czytelników się na nią nie skarżył.
      Co do tego "szczupłego przedramienia" - dla mnie to normalne i dlatego tak napisałam. Rozumiem, że każdy może uważać inaczej, ale ja nie widzę w tym nic dziwnego.
      Zegarek... No tutaj akurat się zgodzę, że to trochę nielogiczne, ale rozdziały piszę najczęściej w nocy, ten też był wtedy pisany. Ja wtedy nie myślę tak, jak powinnam, a poza tym kierowałam się tym, żeby mieć trochę więcej opisów i słów, więc wybacz. :) Ale wezmę to pod uwagę.
      "Mówi o swojej przyjaciółce, więc głównie używając jej imienia, zdrobnienia czy coś". Właśnie dlatego napisałam "szatynka", by uniknąć powtórzeń. To wyglądałoby źle, gdyby ciągle było "Francesca" czy "Fran", a od dawna piszę "szatynka" lub "Włoszka", jeśli chodzi o Fran.

      Usuń
    2. Nie no, ja jestem generalnie ślepa a od jakiegoś czasu traktuję siebie samą jak dziecko. A tam nie przemęczać oczu, tego tamtego, dla takiego ogólnego zdrowia, bo miałam w zwyczaju to zaniedbywać. :P
      Jak piszę w narracji trzecioosobowej to również piszę o szczupłych przedramionach itp. ale nie w momencie gdy jako bohater mówię o sobie, gdybym np. jako Francesca mówiła o Violi to wtedy bym mogła o tym wspomnieć, ale nie jeśli jako Viola mówię o sobie. No ale to tam jak kto uważa.
      No i z tym ostatnim mam takie samo podejście. Rozumiem, że nie chciałaś powtórzeń - i to się chwali, bo ja nieraz się z tym zapominam. No ale najlepiej byłoby nie używać niczego - skoro był tylko z nią to wiadomo było, że to o nią chodzi. No ale to też może tylko ja, głównie dlatego że ja piszę w trzeciej osobie, bo mi tak lepiej. :P

      Usuń
    3. Ja już się przyzwyczaiłam do tego, jak piszę i według mnie tak również jest dobrze, więc tak już będę pisać. :)

      Usuń