niedziela, 15 grudnia 2013

12. ~ Jeden czyn potrafi zmienić wszystko...

                Lekcje dobiegały już końca. Na ostatniej lekcji Leon miał zaprezentować swoją nową piosenkę. Denerwował się trochę, tym bardziej, że to piosenka o uczuciach…
                Poproszono go na scenę. Wziął gitarę do ręki, a po chwili w sali rozległy się pierwsze dźwięki piosenki. Francesca usiadła tuż za Violettą. Uśmiechnęła się do chłopaka i odgarnęła włosy z ramion.

Por tu amor yo renaci eres todo para mi 
Hace frio y no te tengo y el cielo se ah vuelto gris
Puedo pasar mil años, soñando que vienes a mi
Por que esta vida no es vida sin ti

 Spojrzał na dziewczynę o ciemnych włosach. Uśmiechnął się do niej i śpiewał dalej…

Te esperare por que al vivir tu me enseñaste
Te seguire por que mi mundo quiero darte
Hasta que vuelvas te esperare
Y hare lo que sea por volverte a ver

Patrzył jej w oczy. Śpiewał to do niej…

Quiero entrar an tu silencio y el tiempo detener
Navegar entre tus besos y juntos a ti crecer
Puedo pasar mil años soñando que vienes a mi
Por que esta vida no es vida sin ti

Ona spojrzała na niego ze zdziwieniem w oczach. Jednak uśmiechała się…

Te esperare por que al vivir tu me enseñaste
Te seguire por que mi mundo quiero darte
Hasta que vuelvas te esperare
Y hare lo que sea por volverte a ver

Obie się do niego usmiechały. Violetta i Francesca. Lecz która z nich była tą szczęściarą?…

Te esperare aunque la espera sea un invierno
Te seguire aunque el camino sea eterno
Mi corazon no te puede olvidar
Y hare lo que sea por volverte a amar
Y hare lo que sea por volverte a amar

Piosenka dobiegła końca, a chłopak zszedł ze sceny i wyszedł z sali.

                - O, to na pewno o mnie - powiedziała uśmiechnięta od ucha do ucha Francesca.
Violetta wyciągnęła telefon z torebki, spojrzała na wyświetlacz. „Sms od ukrytego numeru… Dziwne…” - pomyślała.

                Od: Numer ukryty
Ta piosenka była o tobie… ~ L. <3

                Dziewczyna uśmiechnęła się pod nosem, wstała z krzesła i szybko wybiegła z sali.


                Szatynka wracała do domu. Szła powoli, nigdzie jej się nie śpieszyło. Była ładna pogoda, słońce łagodnie ocieplało jej delikatną twarz. Wyciągnęła telefon z torebki. „Zaryzykować, czy lepiej nie?…” - pomyślała. Po chwili zdecydowała.

            Do: Leoś <3
To od ciebie dostałam tego sms’a?… xx

           Od: Leoś <3
Nie, nie. No coś ty.

           Do: Leoś <3
Oj Leoś, Leoś… Może i jesteś dobrym aktorem, ale kłamać nie umiesz. Gdybyś to nie był ty, to nie wiedziałbyś o jakiego sms’a mi chodzi ;D Dziękuję <3

           Od: Leoś <3
Oj Violuś, Violuś… Dobra, nic nie wymyśle… Nie ma za co, zwykła przyjemność xx

Ona tylko uśmiechnęła się do siebie. Tak nazywał ją we śnie…

           Do: Leoś <3
Chciałabym cię teraz przytulić, ale nie mam jak… ;c

          Od: Leoś <3
Odwróć się. <3

                - Co? Po co mam się odwr… - dziewczyna odwróciła się i wpadła na Leona. - O… Jak ty tu?… - zapytała zdziwiona.
                - Mówisz, masz - zaśmiał się i rozłożył ręce. - Chciałaś mnie przytulić…
                Szatynka przytuliła się mocno do chłopaka i uśmiechnęła się.
                - Mam dla ciebie niespodziankę, Vilu - odparł uśmiechnięty chłopak, unosząc palce. -Tylko musisz zamknąć oczy.
                Dziewczyna posłusznie zamknęła oczy czekając na gest chłopaka… A może jednak nie…? Uważny widz przyglądający się tej scenie zauważyłby pewną nieprawidłowość. Jedno oko dziewczyny było lekko otwarte, a jej usta z sekundy na sekundę zaczęły przybierać coraz to groźniejszy wyraz.
                Leon wyjął pamiętnik zza swoich pleców, pewien spełnienia się jego planu. „A więc Violetta nadal mnie kocha…” - pomyślał, pokazując dziewczynie trzymany w ręku fioletowy pamiętnik.
                - Leon… - Po chwili z ust Violetty zaczęły wypływać coraz to ostrzejsze słowa padające w kierunku zdziwionego Leona. - Jak mogłeś?! - odparła wyrywając mu z dłoni przedmiot.
                - Vilu, o co ci chodzi?… - zapytał zdezorientowany chłopak.
                - O to, że zabrałeś mój pamiętnik. Wiesz… Nawet po Marco bym się tego spodziewała, ale nie po tobie. I nie wiedziałam, że przez to, że się pomyliłam i wysłałam sms'a do ciebie, zrobiłeś coś takiego... I nie mów do mnie Vilu! - krzyknęła.
                Drzwi z hukiem trzasnęły mu przed nosem. Został sam… Leon Verdas został sam z obrazem płaczącej Violetty przed jego oczami. Płaczącej przez niego…
                - Leon, ty durniu… - powiedział sam do siebie, uderzając się otwartą dłonią w czoło. - Znowu wszystko zepsułeś…


                Szatynka weszła do domu trzaskając drzwiami. Była zła i smutna jednocześnie.
„Jak on mógł go zabrać… Jeszcze pewnie przeczytał, co?! Wie teraz wszystko, zna mnie na wylot… Moje uczucia, to co mi siedzi w głowie…” - pomyślała i rzuciła pamiętnikiem o podłogę. - „A myślałam, że już będzie dobrze… Nienawidzę go!” - schyliła się, by podnieść pamiętnik. Przeszła przed kuchnię i jadalnię. Gdy weszła do salonu, zatrzymała się zdziwiona.
                - Angie… Co tu robią te walizki, o co chodzi? Wyprowadzasz się? - pytała przerażona, gdy podbiegła do ciotki. Angie otworzyła usta, by odpowiedzieć, lecz przerwał im German schodzący z góry z walizką. - Tato, o co chodzi? Znowu się wyprowadzamy?!


                Szli powoli przez wąskie uliczki parku. Nie odzywali się do siebie od wyjścia z terenu basenu. Od kiedy ją tam zaprowadził - byli codziennymi gośćmi tej wodnej krainy. Kochała pływać i dzięki temu się uśmiechała, a on - kochał jej uśmiech, więc z chęcią ją tam zaprowadzał.
                Blondynka ciągle patrzyła w przeciwną stronę, by tylko uniknąć jego wzroku. Sama nie wie dlaczego to robiła. Dzisiaj był wyjątkowo dziwny dzień. Poczuła jakby… oddalili się od siebie, a właśnie tego chciała uniknąć.
                Spojrzała na niego w momencie, gdy on wpatrywał się w nią jak w obrazek. Spuściła głowę i nieśmiało złapała go za rękę. Szli w milczeniu przez jeszcze kilka dobrych minut, lecz Ludmiła postanowiła to przerwać.
                - Zobacz, stoisko z jabłkami w karmelu! - powiedziała wesoło, gdy przypomniała sobie smak dzieciństwa. Czym prędzej podbiegła do małej, czerwonej budki. Kupiła jedno jabłko i wróciła do chłopaka, uśmiechnięta od ucha do ucha.
                W drodze do domu dziewczyny nadrobili czas nie odzywania się do siebie. Usta, które wypowiedziały już z milion słów, nie miały zamiaru się zamknąć. Po chwili stali przed bramą do średniej wielkości domku jednorodzinnego.
                - Do jutra - powiedział chłopak i pocałował blondynkę w policzek. Odwrócił się i zrobił dwa małe kroki.
                - Zaczekaj. Dziękuję… - szepnęła, jednak na tyle głośno by tylko on usłyszał.
                - Za co? - zapytał, gdy odwrócił się twarzą do dziewczyny.
                - Za wszystko… Ale najbardziej za to, że dzięki tobie… wiem co to prawdziwą miłość… - Jej twarz nabrała lekkich rumieńców, a chłopak uśmiechnął się ciepło. - Zadzwonię wieczorem.
                Oboje spojrzeli na siebie po raz ostatni tego dnia i rozeszli się w swoją stronę.











Aww, moment Leonetty, potem kolejny, a potem wkroczyłam ja i wszystko popsułam ;_; Tak mi ich szkoda, że aż wcale... xD
Dziękować Albie za pomysł na Fedemile <333 I Oli w pomocy z kłótnią Leonetty <333 A za tytuł Martynie <333 
Jak mi się uda, to napiszę świątecznego one shota, albo coś takiego xd 
Coś jeszcze? Chyba nie. To tyle, do kolejnego <3

37 komentarzy:

  1. Dziękuje, dziękuje <3
    Kocham tą piosenkę. *-*
    Czemu ja się tak tym jaram ? xD
    Piszemy dalej, dalej, dalej, dalej.
    Co mogę jeszcze napisać?
    Lalalalalala, fenialnie Ci to wyszło. Lalala.
    Kończę ten bezsens. xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Fenomenalny rozdział ;3
    Jak teraz patrzę na ten gif to ja w ogóle nie wiedziałam,że taki posiadam xD
    Najlepsza scena z Leonettą,León to taki szpieg. xD
    Jaka Francesca pewna siebie xD
    Pomysł się przydał,co? ;3 xD
    Nie no nie dzięki za podziękowania :* {Jak to brzmi XD}
    To tyle ,bo jeszcze mnie wyprzedzą z tym komentowaniem xD
    Alba

    OdpowiedzUsuń
  3. No rozdział super! Nie rozpaczaj xD dobrze zrobiłaś że trochę pokłuciłaś Leonettę, przynajmniej coś się dzieje w tym rozdziale xD. Dziewczyny oddajcie trochę talentu :)
    życzę weny.


    Zapraszam do mnie violetta-mi-mundo.blogspot.com
    ~wasza wierna czytelniczka Katie

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem wprost kocham twojego bloga,twoje pomysły,twoją Leonette w opowiadaniu,wszystko jest doskonałe nic dodać nic ująć,uwielbiam go czytać choć nie zostawiam po sb śladu, dziś jednak muszę to zmienić.Czekam na kolejny rozdział z wielką niecierpliwością! Życzę weny i gratuluję talentu:)
    Niki~

    OdpowiedzUsuń
  5. GENIALNE :) To było takie mhhhhm <3
    Leon, ajjj Leon i piosenka dla Violi, ale z tym pamiętnikiem to przegiął xD
    I jak tu nie współczować Violetcie? Ja bym na chłopaka gorsze rzecy powiedziała gdyby przeczytał mój pamiętnik ;p
    Ej, ale serio, skąd ty masz tyle talentów??? Ja też chcę, na Gwiazdkę :D
    http://te-hace-feliz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Awww. Leonetta! Coś cudownego *.*
    I jeszcze Fedemiła, genialnie! <3
    Kolejny fenomenalny rozdział, wybacz, ze nie komentowałam, ale czytam na bieżąco! Jesteś niesamowita! <3
    Uwielbiam Twoje opowiadanie, Twoją wersję Leonetty i wgl Twój talent!
    Dobrze, że ich pokłóciłaś, bo inaczej byłoby za słodko ;p
    Czekam na next :*
    I też chce świątecznego parta!! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm jestem ciekawa jak leon ma zapisaną viole w telefonie

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpierw słodko, bo piosenka
    Potem słodko, bo przytulas, a potem co?
    łótnia :/, ale sama jej chciałam ;)
    I Fedemiła *o*
    Czekam na następny ;)
    xoxoxoxox

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak cudownie napisane :) szkoda, że Leonetta nie jest szczęśliwa! No tak jest jeszcze Fran :/ czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Alex! Jedno słowo:
    C
    CU
    CUD
    CUDO
    CUD
    CU
    C
    Rany kochana Alex powiedz mi czemu Ty masz taki talent?! ;*** No wspaniały, wspaniały, wspaniały <3 Dziękuję ;***
    Dziękuję też ALBIE, MARTYNIE I OLI! <3 Razem robicie świetną robotę <3 I znowu się nie będę mogła nexta doczekać ;c Nie wytrzymam z Wami! ;*** Ale i tak Was kocham <3333333 Całuje mooooooocnooooooooo ;**** ~~Kate

    OdpowiedzUsuń
  11. rozdzial super ! ; D haha klótnia leonetty jak miło ^^ fedemila *-*
    czekam na next c:

    OdpowiedzUsuń
  12. Czadowy rozdział !!!! <3
    Nie spodziewałam się tego !
    Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny<3 czekam z niecierpliwością na kolejne !!!
    Świetnie piszesz !!!
    Uwielbiam ten blog!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudo <3 pięknie piszesz !!!
    Ciesze się , ze dodałaś rozdział !!!
    Czekam z niecierpliwością na następny !!!
    Masz talent

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział jak zawsze genualny, zachwycający. Leonetta jak słodko <3 uwielbuam twojego bloga jest cudowny. Oddaj trochę talentu pliss
    całuję
    J.V

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo nie !!!!!!!! :'( teraz płaczę ale i tak rozdział jest extra !!!!!! Pozdro :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny♫♫♫
    Leoś jesteś boski i w ogóle ale........
    Ostro przegiąłeś z tym pamiętnikiem!xD
    Fedmiła<333
    Mam dla ciebie wczesny prezent świąteczny.........
    10 kilo weny!xD
    Mam nadzieję że ci się prezent podoba xD
    Dobra ja ci dałam wenę to ty mi masz dać,
    trochę swojego talentu do pisania:D xD ;P
    Napisała bym komentarz wczoraj ale była na i padzie
    i mi się coś cały czas kasowało i w ogóle ;c
    Ale jest dzisiaj :D
    Czekam na następny rozdział<3
    Emma♫♫♫

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudny <3 Czekam na next!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale rewelacja !!! Świetny rozdział !!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Super!!! Rozdział !!
    Życzę weny i czekam na next!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow.
    Magia ^^
    Vilu i Leon <3
    Ale z niego szpieg xD
    Kłótnia ;*
    Tylko szybciutko mi ich pogódź!
    Czekam!
    Fran taka pewna siebie...
    Fedmila <3
    Czekam na next ;3

    Całuski,
    Patrycja Verdas ;***

    OdpowiedzUsuń
  22. No nic tylko pogratulować tobie i Martynie świetnej roboty ;) Normalnie was kocham! *-* Co do rozdziału do przecudowy w każdym calu. Momenty Leonetty boskie, liczyłam na pocałunek :(((((((( Ale i tak rozdział mi się bardzo podoba c: Mam dylemat czy nie założyć własnego boga z opowiadaniami typu Violetta, ale jeszcze nie wiem :) Z niecierpliwością czekam na następny rozdzialik xx
    ~TiniVerdas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznijmy tak .
      Dziękuję za podziękowanie. xD
      Jeżeli masz dylemat możesz do mnie napisać. Pomoge. Oczywiście jeżeli chcesz ;*

      Usuń
  23. łał przepiękne!boskie!mam nadzieje że wkrutce next a ja chciałabym mieć tyle talentu lovciam tego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Powiem tak ładnie piszeż ale tak czy śak viola umrze

    OdpowiedzUsuń
  25. jak tylko przeczytałam ,,znowu się wyprowadzamy i zobaczyłam, że w tym rozdziale już o tym nie będzie, to powiedziałam ,,ja cie nie lubie, ja cie nie znoszę, uwielbiam cię normalnie za dobrze piszesz!'' xD

    OdpowiedzUsuń
  26. Trafiłam przypadkiem, przeczytałam chyba wszystko i zostaję :D Trochę mnie rozczarował moment Leonetty w ty rozdziale, ale wiem wiem Ty to piszesz i to nie serialowa fabuła ;) Mam nadzieję jednaj na to że nas zaskoczysz i że to nie Leon zabrał ten pamiętnik. Uwielbiam go <333
    Sue

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytam twojego bloga od wczoraj i muszę przyznać że jesteś cudowna <333 Niecierpliwie czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  28. tylko ja czekam na beso Vilu i Marco ? .-. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też i mam nadzieje że za nie długo będzie next. Pozdrówka.

      Usuń
    2. nie tylko Wy , ja również . ! ; D

      Usuń
  29. Rozdział super! Mam nadzieję, że Leon i Vilu będą razem.
    Zapraszam na mojego bloga http://leon-y-vilu.blogspot.com/ :)
    Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  30. super rozdział świetnie piszesz nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiem że już pisałam komentarz, ale teraz jest to komentarz z życzeniami :-*
    Życzę ci dużo zdrowia szczęścia i rodzinnego ciepła w Boże Narodzenie oraz Dużo weny, komentarzy oraz coraz więcej obserwatorów w nowym roku 2014 :-*
    Bałam się że nie dodasz specjalnego posta więc piszę tu.
    ~ Verminguezowa

    OdpowiedzUsuń