środa, 17 kwietnia 2013

Rozdział XLI // 41 - Część druga ~ "Chcę iść na te studia..."

Wieczorem

Violetta

Leżę z Leonem na kanapie i oglądam mój ulubiony serial.
-Leon?
-Cii... oglądam...
-Wariat... - uśmiechnęłam się.
-Nie no, żartuje. - zaśmiał się. - O co chodzi?
-Zdecydowałam się już i chcę iść na te studia.
Leon się tylko uśmiechnął i mnie przytulił.

Dwa miesiące później - godzina 9.30

Urodziłam tydzień temu. To dziewczynka. Ja chciałam żeby miała na imię Leonetta (połączenie naszych imion), a Leon chciał Lena. No to dogadałam się z nim i ma na imię Leonetta, a zdrobnienie to Lena.
Nie wyobrażam sobie teraz żeby ich zostawić. Za bardzo się przyzwyczaiłam. Wyjeżdżam za dwie godziny. W tym momencie jadę na lotnisko i prawie płaczę. Miałam kilka takich momentów, że chciałam powiedzieć Leonowi, że wracamy do domu.
Kilkanaście minut później musiałam już iść do samolotu.
-No to cześć... - przytuliłam się do Leona i zaczęłam płakać.
-Dasz sobie radę. Spokojnie. - pocałował mnie.
-Za niedługo wrócę. - ostatni raz wzięłam na ręce swoją maleńką córeczkę.
Poszłam szybko w stronę samolotu. Zajęłam swoje miejsce. Siedziałam przy oknie. Na lotnisku w oknie wypatrzyłam Leona. Pomachał mi. Po chwili obok mnie usiadła jakaś dziewczyna. Miała blond włosy. Spojrzałam na nią jeszcze raz.
-Ludmiła?! - spytałam z niedowierzaniem. - Co ty tu robisz?
Nie lubię jej. Jest wredna. Przez kilka godzin muszę tu z nią siedzieć.
-Violetta? Ja lecę do Włoch na studia. - odpowiedziała.
-Ja też.
-Bez Leona?... I... dziecka?
-On się nie dostał... - powiedziałam smutno. - A skąd wiesz o dziecku?
-Widziałam was na lotnisku i ciebie kilka razy jak byłaś jeszcze w ciąży.
-Aha...

Ludmiła

Chcę się pogodzić z Violettą. Nie chcę być już tą wredną, fałszywą żmiją co wszystkim uprzykrzała życie.
-Viola, przepraszam cię za wszystko co ci zrobiłam. Ja nie chcę już być taka jak kiedyś... Byłam okropna. Wybaczysz mi?
Patrzyła się na mnie takim wzrokiem, jakby chciała powiedzieć: "Że co?! Ludmiła mnie przeprasza?! To niemożliwe!"
-Posłuchaj, ja nie chcę się z tobą użerać jak kiedyś, więc jak masz zamiar być miłą to spoko. Pasuje mi to. - uśmiechnęła się.
Gadałyśmy długo o tym co się stało przez ten czas u nas. Violetta opowiedziała mi o tym jaka jest szczęśliwa z Leonem, o ich kłótni przez usunięcie ciąży i o Tomasie. Rok temu taki grzeczny, on nigdy nic by nie zrobił, a teraz takie rzeczy wyprawia. Mnie też skrzywdził. Już nigdy więcej nie zaufam ludziom, których do końca nie znam.

Kilka godzin później

Leon

Brakuje mi tu Violetty. Jakoś tak pusto, smutno bez niej. Nie potrzebnie ją namawiałem na te studia. Ona też źle to znosi.
Usłyszałem dzwonek do drzwi. To Clara.
-Wejdź! - krzyknąłem.
-No pokazuj mi ją. - powiedziała wesoło i szybko do mnie podeszła. - Jaka słodziutka.
-Mam do ciebie prośbę. Mogłabyś z nią zostać pół godziny?
-Nie ma problemu. A gdzie idziesz?
-Na tor.
-Jak ty dawno nie jeździłeś na motorze.
-Dzisiaj zrobię wyjątek. - powiedziałem i wyszedłem.

Clara

Lena jest cudowna. Ciągle się uśmiecha, nie płacze. Oczy i usta ma po Leonie. Jest tak samo śliczna i uśmiechnięta jak Viola.
Zadzwonił mi telefon.
-Halo?
-Hej Clara. Jest Leon obok ciebie? - to była Violetta.
-Nie. Poszedł na tor. A stało się coś?
-Nie, nie. Chciałam mu tylko powiedzieć, że już wylądowałam, ale nie odbiera. Później do niego zadzwonię.
-Aha. Muszę ci powiedzieć, że ta wasza córeczka jest super! Normalnie się w niej zakochałam.
Violetta się zaśmiała. Gadałyśmy jeszcze chwilę. Powiedziała mi, że te studia nie są takie najlepsze jak mówią i, że zastanawia się czy nie wrócić. Leon by się pewnie ucieszył, ale nie będę mu nic mówić. 

11 komentarzy:

  1. Niech violetta wróci do domu do leona i leny plisssssss!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Leonetta <3 czujeesz mieć tak na imię? ;D
    Oj oj, Lenka :*
    Coś czuję, że Leon będzie miał wypadek na tym torze :P
    A tak poza tym… mała nie jest karmiona piersią?
    Kiedy nowy? U mnie za niedługo ;*
    http://violetta-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak Viola pojechała, widać, że posłuchałaś nas i siebie bo są i Leonetta i Len i jest git. Coś czuję, że Leonowi się coś stanie a wtedy Viola przyjedzie. Czekam na kolejną porcję talentu bo jetem głodna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą. A przy okazji BOSKI.......!

      Usuń
  4. boski świetny etc. Czekam na next:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski czekam na next =D

    OdpowiedzUsuń
  6. kidy bedzie next prosze dodaj szybko!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech Viola wróci! I plis,żeby Leon sobie nic nie zrobił na tym torze... A rozdział boski.Jak zawsze ;) / http://violetta-love-opowiadanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń