sobota, 20 kwietnia 2013

Rozdział XLIV // 44 ~ Lekcje w Studio

Violetta

-Nie uwierzysz kogo mam uczyć! - krzyknęłam gdy weszłam do domu, po czym trzasnęłam drzwiami.
-Za niedługo rozwalisz te drzwi. - zaśmiał się. - Co się takiego stało?
-To wcale nie jest śmieszne. Mam uczyć.... Tomasa! Dlaczego ja mam takiego pecha w życiu!?
-Wcale nie masz.... Spokojnie, będzie dobrze. - przytulił mnie.
Chyba zrozumiał, że jednak nie mam tak dobrze w życiu, bo nie dokończył zdania. Ale z drugiej strony ja jestem nauczycielką i jak będę go uczyć to mogę zrobić co chcę! Trochę go pomęczę. Leon Pewnie będzie się nad nim znęcał na muzyce, a Maxi da mu wycisk na tańcu, więc będzie dobrze.

Leon

Viola trochę za bardzo dramatyzuje. Przecież Tomas już nic jej nie zrobi. Ostatnio zachowywał się normalnie, więc powinno być dobrze.
Jutro mam pierwszą lekcję w Studio. Jestem ciekawy czy będzie fajnie.

Wieczorem

-Co będziesz jadła na kolacje?
-To co zrobisz. - zaśmiała się.
Poszedłem na dół, zrobiłem na szybko kolacje i zaniosłem do naszego pokoju.
-Ty nawet zwykłe bułki potrafisz dobrze zrobić.
Uśmiechnąłem się i zabrałem do jedzenia.

Następnego dnia

Leon

Dziwnie być w Studio i uczyć innych. Ale nawet fajnie. Ma się władze nad innymi i w ogóle. Gdy wszedłem do klasy zobaczyłem Tomasa.
-Te lekcje będą cudowne... - powiedziałem po cichu z ironią i wywróciłem oczami.
-Nazywam się Leon Verdas i ....
-Fajną masz żonę. - przerwał mi Tomas.
Miałem ochotę do niego podejść i walnąć go tak żeby już nie wstał, ale się powstrzymałem.
-A ty masz fajną kartotekę u policji. - uśmiechnąłem się.
Tomas spuścił głowę i znowu zrobił tą swoją słynną minę zbitego psa.
-"Jak on się nie ogarnie, to ja też będę miał niezłą kartotekę." - pomyślałem i zabrałem się do prowadzenia tej fascynującej lekcji.
Po dwóch godzinach wróciłem do domu. Drzwi wisiały na dolnym zawiasie. Pomyślałem, ze może jakieś włamanie. Szybko wszedłem do domu. Viola siedziała na kanapie z Leną na rękach.
-Co tu się stało?! - pokazałem na drzwi.
-No... trochę się wkurzyłam i tak trzasnęłam drzwiami, że się trochę popsuły. - powiedziała z lekkim uśmiechem.
-Trochę? No ale dobra... nic takiego się nie stało. Dobrze, ze nic wam nie jest. A na co się tak wkurzyłaś?

Maxi

-To powodzenia na lekcji Maxi. - powiedział Andres i miał już wychodzić razem z Broduey'em.
-O nie, nie. Teraz któryś z was ma lekcje. Ja miałem wczoraj. - po tych słowach machnąłem ręką i szybko wyszedłem z klasy.
Po drodze wpadłem na Cami.
-Cześć. - powiedziała niepewnie. - Może poszlibyśmy na jakiś spacer, czy coś?
-Tak, spoko. Za godzinę u ciebie? - spytałem.
-Możemy teraz. - uśmiechnęła się i pociągnęła mnie za rękę.

Następnego dnia

Tomas

Lekcje z Violettą zawsze są super... Ale z Leonem to już nie za bardzo. Dzisiaj po lekcji powiedziałem jej, że ją kocham i żeby zostawiła tego idiotę Leona i była ze mną.
Idę sobie przez korytarz Studio i widzę Violę idącą pewnym krokiem w moją stronę i Leona idącego około pięć metrów za nią.
- Mam do ciebie sprawę. Zamknij oczy i mnie pocałuj. - powiedziała pewnie.
Widziałem zdziwionego Leona, który stoi za nią. Zamknąłem oczy i zrobiłem to co kazała Violetta. Po chwili poczułem mocne uderzenie w twarz. Otworzyłem oczy. Violetta stała przede mną w pełni uśmiechnięta z kawałkiem rozbitego talerza w ręce.
-Co ty zrobiłaś?! - krzyknąłem i otarłem krew, która spływała mi z policzka.
-Ej, to był mój ulubiony talerz... - powiedział Leon.
-Z pandą? - pozwoliłem sobie z niego zakpić.
-A co? Nie pasuje ci?!
-Zrobiłam to, na co zasłużyłeś. - powiedziała do mnie po czym pociągnęła Leona za rękę i wyszła ze Studio.
Wszyscy się na mnie patrzyli jak na idiotę.... Mają rację. Poszedłem do łazienki się ogarnąć.

17 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tylko nie zrozumiałam końcówki ale i tak jest Boski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violetta przywaliła mu tym talerzem za to co jej powiedział, a dokładniej: "Dzisiaj po lekcji powiedziałem jej, że ją kocham i żeby zostawiła tego idiotę Leona i była ze mną."

      Usuń
  3. Dobrze,że mu tym przywaliła.Jeszcze raz,jeszcze raz!!! :D
    Liczę na wątek Caxi :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny jak zawsze =D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zapraszam do mnie violetta-story-moje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurde !
    Domyslalam sie, ze to Tomaas!
    Ale mu dala…nie wyrzuca Violi za to ze studia?
    Poza tym, Tomas nie skonczyl juz nauki? Nie powinien isc do pracy?
    Nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu! :*
    Jeszcze dzisiaj nowy rozdział u mnie, zapraszam!
    http://violetta-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej jej nie wyrzucą. Tomas zrezygnował z ostatniego roku, a teraz postanowił jeszcze raz iść i skończyć szkołę. Czekam na rozdział u ciebie. :D

      Usuń
  7. Ha ha ! Jesteśmy boskie :**
    Moja pandzia nawet fajnie się wkroiła .

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe! dobre z tą kartoteką na policji i jeszcze ten talerz :) ekstra historyjki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten alerz to mnie dobił -.- Ale w końcu nie wiem co się stało Thomasowi xD Nie lubię go ! Heh. Życie <3 A mój Leoś <333 Uwielbiam go <333

    OdpowiedzUsuń
  10. Czemu mu nie rozwaliła po prostu wazy na głowie? :CC To było by 100000000 razy lepsze :CC

    OdpowiedzUsuń
  11. Uu jak Viola uderzyła Tomasa to myślałam że ją wywalą .A on ją w końcu pocałował ,czy nie? Tak czy siak,super rozdział ♥ / http://violetta-love-opowiadanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahahahahahahahah xd Ach, te teksty Leosia *.* A... Od kiedy to Violka jest taką furiatką żeby aż drzwi wywalać? ;D Na tym to padłam xd I na tej kartotecee <3 Ale jedna rzecz mnie nurtuje: Po kiego Vilu kazala Tomasowi się pocałować? Hmm...
    To je Violetta. Tego nie ogarniesz ;3 A tak wgl, to jestem ciekawa co ją tak wkurzyło, że aż musiala pogadać z drzwiami... xD
    .
    .
    ?!
    Caxi? Toż to jest przecież obraza
    majestatu! ( czyt. mnie ;d ) Ma być Naxi, czy ci sie to podoba, czy nie xd Sory, ale wiesz, ze jak ja już pisze komemtarz, to musi on być mega długi xd Jeszcze wątek Studio: czemu połowa uczniów teraz tam pracuje? Troszkę dziwne... nie wiem, czy tak miało być, czy po prostu zapomniałaś, ale w Studio jest jeszcze coś takiego jak... Yh, sama nie wiem jak to nazwać... Może coś pod aktorstwo. No, aktorstwo, zachowanie na scenie, wyrażanie uczuć itp. Zajmuje się tym Pablo. I moj problem polega na tym że nikt tego nie uczy. Taaak, wiem, mam takie problemy że WOW xD
    Liczę na więcej opisów uczuć, miejsc, wyglądu poszczególnych postaci czy też właśnie miejsca. To chyba tyle xd Jakoś tak krótko, nie? ;D

    Buźka, Natt ;3

    OdpowiedzUsuń